baner-sponsor-tyt

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa zagra o brąz

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa zagra o brązowy medal PlusLigi. Stołeczni siatkarze w drugim półfinałowym meczu ponownie okazali się słabsi od Jastrzębskiego Węgla i przegrali 1-3.

– Wydaje mi się, że Jastrzębie po prostu zasłużyło na ten awans. Było lepszym zespołem od nas – powiedział Bartosz Kwolek, przyjmujący VERVY Warszawa ORLEN Paliwa. – Rywale mieli w swoich szeregach kilka jednostek, które przesądziły o wyniku. Chwała im za to. I powodzonka w finale – dodał. – Nam pozostaje walka o trzecie miejsce. Mam nadzieję, że szybko się pozbieramy i damy z siebie wszystko. Nie wiem, czy lubię brąz. Nigdy nie grałem o medal tego koloru. Ale lepszy taki medal niż żaden – podsumował.

Michał Superlak atakuje przez blok Tomasza Fornala i Łukasza Wiśniewskiego
VERVA Warszawa ORLEN Paliwa po raz drugi przegrała z Jastrzębskim Węglem i nie zagra w finale PlusLigi (fot. Jakub Ćmil, vervawarszawa.pl)

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa dobrze otworzyła mecz. Po bloku i ataku z przechodzącej w wykonaniu Andrzeja Wrony prowadziła 3:1. Rywale jednak szybko doprowadzili do remisu, a po blokach na Janie Królu i Igorze Grobelnym odskoczyli od stołecznych na trzy punkty; 7:10. Trener Andrea Anastasi poprosił o czas i udzielił swoim zawodnikom kilku wskazówek. Ci zaś wrócili na parkiet i po asie serwisowym Grobelnego oraz bloku Wrony na Łukaszu Wiśniewskim błyskawicznie odrobili straty; 11:11. Szkoleniowiec VERVY dokonał również zmiany atakujących i słabo spisującego się Króla zastąpił Michałem Superlakiem. Ten świetnie wprowadził się do gry i od razu wykorzystał kontrę, dając swojej ekipie dwa oczka przewagi; 16:14. Goście odpowiedzieli i szybko wyrównali, doszło więc do zaciętej końcówki, w której sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie; 17:16, 18:19, 22:21, 24:23, 26:25, 26:27. Przy setbolu dla jastrzębian błysnął Bartosz Kwolek. W następnej akcji blokiem na Rafale Szymurze popisał się Piotr Nowakowski, a kilkadziesiąt sekund później w boisko nie trafił Mohammed Al Hachdadi. Warszawianie wygrali więc 29:27 i objęli prowadzenie w meczu.

Drugą partię siatkarze obu drużyn z pewnością zapamiętają na długo. Lepiej rozpoczęli ją jastrzębianie, którzy krok po kroku budowali sobie przewagę. W szeregach VERVY trudne chwile przeżywał Bartosz Kwolek, niemogący przebić się przez blok oponentów. Nieskuteczny był także Michał Superlak. Po drugiej stronie siatki z kolei świetnie spisywał się Tomasz Fornal, który do udanych ataków dołożył asa serwisowego, w konsekwencji czego na tablicy pojawił się wynik 15:9 dla gości. W tym momencie wydarzyło się coś zupełnie nieoczekiwanego: VERVA odrodziła się jak Feniks z popiołów i w jednym ustawieniu odrobiła całą stratę! As serwisowy Igora Grobelnego, błędy na siatce Rafała Szymury i kapitalna postawa Andrzeja Wrony (blok na Łukaszu Wiśniewskim i atak z przechodzącej) dały gospodarzom remis 15:15. Trener Andrea Gardini za Szymurę wprowadził Yacine’a Louatiego, ale nie wybił tym z rytmu stołecznych, którzy dzięki kontrze Kwolka oraz blokom Wrony, Piotra Nowakowskiego i Igora Grobelnego kilka minut później mieli piłki setowe; 24:21. Nie potrafili jednak postawić kropki nad i: nie kończyli ataków, nie mogli zatrzymać Jakuba Buckiego, który zastąpił Mohammeda Al Hachdadiego, nie przyjęli zagrywki Tomasza Fornala. Jastrzębianie złapali wiatr w żagle i przejęli inicjatywę. Najpierw zablokowali Kwolka, a następnie dobrze zagrali w obronie i wykorzystali kontrę. Po zbiciu Fornala wygrali 29:27 i doprowadzili do remisu 1-1 w meczu.

Siatkarze VERVY Warszawa ORLEN Paliwa cieszą się po wygranej akcji
VERVA Warszawa zagra o brąz (fot. Jakub Ćmil, vervawarszawa.pl)

Trzeci set kompletnie nie wyszedł siatkarzom VERVY Warszawa ORLEN Paliwa. Już na samym początku jastrzębianie zatrzymali Bartosza Kwolka i odskoczyli na dwa punkty. Na boisku pojawił się więc Artur Szalpuk i spisywał się kapitalnie, kończąc wszystkie posyłane do niego przez Ángela Trinidada de Haro piłki. Tak dobrze nie radzili sobie jednak pozostali gracze Andrei Anastasiego: Michał Superlak i Piotr Nowakowski nie mogli skończyć ataku, a Igor Grobelny popełnił błąd w przyjęciu. Przyjezdni odskoczyli na kolejne cztery oczka, a później kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Doskonale grał Jakub Bucki, nie do zatrzymania był również Jurij Gladyr. Stołeczni poderwali się jeszcze do walki, ale jedyne co zdziałali, to zmniejszenie strat. Jastrzębski Węgiel po mocnym ataku Buckiego zakończył seta na swoją korzyść – wygrał 25:20 i od finału PlusLigi dzielił go tylko krok.

Siatkarze VERVY Warszawa ORLEN Paliwa nie zamierzali się poddawać i czwartego seta rozpoczęli od mocnego uderzenia. Po kontrze Michała Superlaka wyszli na dwupunktowe prowadzenie, które po blokach Piotra Nowakowskiego na Jakubie Buckim i Tomaszu Fornalu powiększyli do czterech oczek; 9:5. Trener Andrea Gardini wykorzystał przerwę na żądanie i wybił stołecznych z rytmu. Efekt? Już parę chwil później na tablicy wyników był remis 12:12. Dalej zaś jastrzębianie zaprezentowali to, co było ich najsilniejszą bronią: trudne zagrywki i skuteczne bloki. Ángel Trinidad de Haro ciężar gry w ataku przerzucił więc na Artura Szalpuka, a ten prezentował niesamowitą skuteczność, zarówno z lewego skrzydła, jak i z szóstej strefy. Losy seta rozstrzygnęły się dopiero po zaciętej, wyrównanej i bardzo emocjonującej końcówce. Przy stanie 24:24 na zagrywkę wszedł Jan Król i trafił w siatkę. W kolejnej akcji zaś zza linii dziewiątego metra jak z armaty huknął Bucki. Warszawianie nie przyjęli jego serwisu i zeszli z boiska pokonani. Jastrzębski Węgiel natomiast zaprezentował taniec radości. Drużyna ze Śląska wygrała 26:24 i cały mecz 3-1, dzięki czemu po jedenastu latach znów zagra o złoty medal mistrzostw Polski. VERVIE Warszawa ORLEN Paliwa pozostaje walka o brąz.

Półfinałowa rywalizacja VERVY Warszawa ORLEN Paliwa i Jastrzębskiego Węgla była bardzo wyrównana
Półfinałowa rywalizacja VERVY Warszawa ORLEN Paliwa i Jastrzębskiego Węgla była bardzo wyrównana (fot. Jakub Ćmil, vervawarszawa.pl)

Statuetką MVP nagrodzony został Jakub Bucki. Rezerwowy atakujący Jastrzębskiego Węgla, choć na boisku pojawił się dopiero w drugim secie, zdobył aż 21 punktów: 15 z ataku (65% skuteczności), 3 zagrywką i 3 blokiem.

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa – Jastrzębski Węgiel
1-3 (29:27, 27:29, 20:25, 24:26)

Skład VERVY Warszawa ORLEN Paliwa: Ángel Trinidad de Haro (1 punkt), Jan Król (2), Bartosz Kwolek (7), Igor Grobelny (19), Piotr Nowakowski (4), Andrzej Wrona (10), Damian Wojtaszek (libero) oraz Michał Superlak (19), Jakub Kowalczyk, Artur Szalpuk (10).

Skład Jastrzębskiego Węgla: Lukas Kampa (0 punktów), Mohammed Al Hachdadi (7), Tomasz Fornal (17), Rafał Szymura (6), Jurij Gladyr (12), Łukasz Wiśniewski (6), Jakub Popiwczak (libero) oraz Jakub Bucki (21), Yacine Louati (8), Grzegorz Kosok, Eemi Tervaportti.