baner-sponsor-tyt

Thriller w ORLEN Arenie! VERVA Warszawa ORLEN Paliwa pokonała po tie-breaku GKS Katowice

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa po długim i zaciętym boju pokonała w płockiej ORLEN Arenie GKS Katowice. Dzięki tej wygranej stołeczni siatkarze pozostali liderami tabeli PlusLigi.

– Pierwsze dwa sety przespaliśmy. Dopiero w trzecim obudziliśmy się i zaczęliśmy grać tak, jak potrafimy – powiedział Bartosz Kwolek, przyjmujący VERVY Warszawa. – To już kolejny mecz, który zaczynamy słabo. Sami nie wiemy, czym to jest spowodowane. Musimy znaleźć przyczynę i rozwiązać ten problem – stwierdził. – Rzeczywiście trochę się męczyliśmy, jednak najważniejsze jest zwycięstwo i kolejne punkty do ligowej tabeli – skomentował Piotr Nowakowski. – Płock był dla nas gościnny. ORLEN Arena to piękna hala. Mam nadzieję, że doczekamy się niebawem takiej w Warszawie – uśmiechnął się jeden z najlepszych polskich środkowych.

Początek spotkania zdecydowanie należał do GKS-u Katowice. Siatkarze ze Śląska, za sprawą dobrej gry Jakuba Jarosza i Jana Nowakowskiego, szybko objęli prowadzenie, a następnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Warszawianom z kolei nie wychodziło kompletnie nic. Nie robili rywalom żadnej krzywdy zagrywką, byli nieefektywni w bloku i nieskutecznie atakowali. W konsekwencji, po mocnym uderzeniu z lewego skrzydła Rafała Szymury, przegrali pierwszą partię 19:25.

Drugi set był w wykonaniu VERVY Warszawa ORLEN Paliwa jeszcze słabszy. W ataku zawodzili Artur Udrys i Igor Grobelny, który zastąpił Kévina Tilliego. Po drugiej stronie siatki natomiast świetnie grał Jakub Jarosz. Atakujący „Gieksy” kończył wszystkie piłki posyłane do niego przez Jana Firleja, a także mocno i celnie zagrywał, i powiększał przewagę swojej drużyny. Dzielnie wspierał go Kamil Kwasowski, który nie zawodził na kontrach. Stołecznym nie pomogły przerwy na żądanie ani zmiany (na boisku pojawili się Jan Król i Patryk Niemiec). Po dwudziestu pięciu minutach gry przegrali 17:25 i stracili pierwszy od dawna punkt.

Siatkarze trenera Andrei Anastasiego nie zamierzali się poddawać. Na trzeciego seta wyszli naładowani pozytywną energią i zmotywowani. Efekt? Momentalnie zbudowali sobie przewagę, dzięki czemu mogli grać spokojniej i dyktować warunki. Do walki prowadził ich pochodzący z Płocka Bartosz Kwolek, który bardzo chciał wygrać pierwszy w życiu mecz rozgrywany w rodzinnym mieście. Dwa asy serwisowe młodego mistrza świata, punktowa zagrywka i dwa pojedyncze bloki Piotra Nowakowskiego oraz skuteczna gra na kontrach Patryka Niemca potwierdzały dominację warszawian. Zawodnicy GKS-u Katowice poderwali się jeszcze do walki, ale nie zdążyli odrobić strat. Seta zagrywką w aut zakończył Jan Nowakowski. VERVA Warszawa ORLEN Paliwa wygrała 25:21 i pozostała w grze.

W czwartej partii gracze VERVY Warszawa poszli za ciosem i – po wyrównanym początku – odskoczyli od przeciwników na pięć punków. Ich liderem był Piotr Nowakowski, który nie tylko skutecznie grał na kontrach, ale też świetnie blokował i popisał się asem serwisowym. Kiedy zaś punktowy atak dorzucił Kévin Tillie, na tablicy wyników było już 19:14. W tym momencie jednak w szeregi stołecznych wkradła się dekoncentracja, co wykorzystali przyjezdni. Po błędzie w obronie Jana Króla (grał za słabo spisującego się Artura Udrysa) GKS Katowice przegrywał tylko jednym punktem i zwycięstwo w meczu miał na wyciągnięcie ręki; 22:21 dla VERVY. Jeszcze goręcej było chwilę później, kiedy to Kamil Kwasowski zatrzymał blokiem Tilliego. Dwie następne akcje należały jednak do siatkarzy Andrei Anastasiego. Wygrali oni 25:23 i doprowadzili do tie-breaka.

Siatkarze GKS-u Katowice nazywani są specjalistami od tie-breaków, przed meczem z VERVĄ rozegrali ich bowiem aż jedenaście: pięć wygrali, sześć przegrali. Tym razem jednak doświadczenie im nie pomogło. Choć odrobili trzypunktową stratę (z 4:1 na 8:8), a następnie – po asie serwisowym Rafała Szymury – wyszli na prowadzenie, ostatecznie musieli zadowolić się jednym punktem do ligowej tabeli. W końcówce piątego seta bowiem nie potrafili przebić się przez blok Antoine’a Brizarda i Bartoszka Kwolka. Nie udało im się też zatrzymać atakującego z sytuacyjnych piłek Kévina Tilliego. Bohaterem ostatniej akcji został Kwolek, który efektownie uderzył z szóstej strefy. VERVA Warszawa ORLEN Paliwa po thrillerze wygrała 15:13 i cały mecz 3-2. Stołeczni kibice mogli więc odetchnąć z ulgą.

Statuetką MVP nagrodzony został środkowy VERVY Warszawa ORLEN Paliwa – Piotr Nowakowski. Mistrz świata zdobył 17 punktów: 11 z ataku (68,75% skuteczności), 4 blokiem i 2 zagrywką.

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa – GKS Katowice
3-2 (19:25, 17:25, 25:21, 25:23, 15:13)

Skład VERVY Warszawa ORLEN Paliwa: Antoine Brizard, Artur Udrys, Bartosz Kwolek, Kévin Tillie, Piotr Nowakowski, Andrzej Wrona, Damian Wojtaszek (libero) oraz Jan Król, Patryk Niemiec, Igor Grobelny, Michał Kozłowski, Dominik Jaglarski.

Skład GKS-u Katowice: Jan Firlej, Jakub Jarosz, Rafał Szymura, Kamil Kwasowski, Jan Nowakowski, Miłosz Zniszczoł, Dustin Watten (libero) oraz Szymon Gregorowicz (libero), Wiktor Musiał, Maciej Fijałek, Adrian Buchowski, Emanuel Kohut.